Skuterowanie ekstremalne

Do tej pory było grzecznie, bez narzekań, bez żalu, z rączkami na kołderce. Może nadszedł już czas, żeby zmącić trochę wodę w tej spokojnej zatoczce i dolać do beczki pochwał na temat Tajwanu solidną chochlę jadu. Dzisiejsza czytanka będzie o ruchu drogowym w ogóle oraz jeździe na skuterze w szczególe.

taiwan-scooters_1538519i

Niecały rok temu nabyłem drogą kupna skuter od rodaka, który opuszczał Tajwan (siema W.!), bestię o pojemności skokowej 125 cm3. Od tamtego czasu z mniejszym lub większym szczęściem przemieszczam się po mieście właśnie na nim. Benzyna na Tajwanie jest mniej więcej o połowę tańsza niż w Polsce (ostatnio ok 3,60PLN za litr 95-oktanowej), a skuter spala jej niewiele, co sprawia, że jest to najtańszy dostępny środek transportu. Oprócz rowerów, ale te, jak wiadomo, są dla masonów i cyklistów.

Choć nigdy nie miałem w rękach tajwańskiego podręcznika dla kierowców, to dzięki analizie stanu faktycznego udało mi się zrekonstruować w przybliżeniu jego brzmienie. Poniżej przedstawiam wybrane akapity, w nadziei, że przybliżą Czytelnikowi (siema mamo!) sytuację panującą na tajwańskich drogach:

Za podstawę przepisów ruchu drogowego na Tajwanie przyjmuje się uważną obserwację świata przyrody. Na podobieństwo łańcucha pokarmowego w królestwie zwierząt, użytkowników dróg miast i wsi obowiązuje ścisła hierarchia ważności. Na jej szczycie znajdują samochody ciężarowe, następnie osobowe, autobusy, motory i skutery, rowery, a na końcu piesi. Pojazdom znajdującym się wyżej w hierarchii należy ustępować pierwszeństwa zawsze, bez względu na znaki drogowe pionowe i poziome, natomiast znajdującym się w hierarchii niżej nie przysługuje nawet tyle szacunku, ile okazujemy gilowi wydłubanemu z nosa.

Prawidłowa pozycja na skuterze pozwala na wygodną i bezpieczną jazdę. Prowadząc skuter należy zadbać o swobodę ruchów, tak, aby w każdym momencie można było wygodnie sięgnąć po papierosa lub betel. Ubiór prowadzącego skuter nie jest prawnie zdefiniowany, lecz zaleca się japonki oraz założoną tył naprzód kurtkę, która chroni od wiatru i dodaje prowadzącemu wdzięku.

Włączanie się do ruchu to manewr wymagający zachowania kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa. Do ruchu ulicznego należy włączać się na pełnej piździe (zalecana prędkość nie powinna być niższa niż 50 km/h) i pod żadnym pozorem nie należy używać kierunkowskazów ani rozglądać się na boki. Warto pamiętać, że ustępując pierwszeństwa podczas wyjeżdżania z drogi podporządkowanej przynosi się hańbę sobie oraz przodkom do piątego pokolenia wstecz.

Dopuszczalna liczba pasażerów na skuterze zależy od uznania kierującego pojazdem i może wynosić od 1 do 3. Odbierając dziecko ze szkoły oraz małżonkę z pracy należy pamiętać, aby, dla zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu podróżujących, dziecko umieścić pomiędzy małżonką a zakupami, trzymając jednocześnie psa pod pachą.

Zakręty należy zawsze ścinać, szczególnie jeżeli pojazd jest akurat wyprzedzany przez skuter po wewnętrznej stronie pasa. Po ścięciu zakrętu można spojrzeć w lusterko wsteczne (jedyna okoliczność w której jest to dozwolone, patrz niżej) i obśmiać się z kierowcy pojazdu wyprzedzającego, który daje po heblach i klnie w żywy kamień.

Prędkość samochodu osobowego w trakcie skrętu w drogę podporządkowaną nie może przekraczać 2 km/kwartał. Dla pewności można zatrzymać pojazd i rozpocząć skrupulatną kontemplację manewru lub szkicowanie węglem na papierze jego przebiegu.

Skręcanie w prawo można wykonywać z dowolnego pasa ruchu, bez zważania na ich oznaczenia. Z prawego pasa skręcają w prawo zazwyczaj osoby w podeszłym wieku, niepełnosprawne ruchowo lub emocjonalnie ułomne, większości kierowców zaleca się skręcanie ze środkowego lub lewego pasa. Należy pamiętać o odpowiednim zmniejszeniu prędkości podczas skrętu (patrz wyżej) oraz o fakcie, że używanie kierunkowskazów przy manewrach powoduje raka (patrz niżej).

Kierunkowskazy pełnią w samochodach osobowych oraz skuterach funkcję czysto dekoracyjną. Ich ewentualne włączanie zależy jedynie od woli prowadzącego i służy poprawianiu wrażeń estetycznych. Choć fabrycznie instalowane są światła pomarańczowe, całkowicie dozwolone jest ich modyfikowanie poprzez zmianę koloru, prędkości migania, dodawanie melodyjek, wodotrysków itp.

Patrzenie w lusterka wsteczne jest dla leni, tchórzy i komunistów. Mao Zedong patrzył w lusterka wsteczne, a potem dokonał ludobójstwa. Spoglądając w lusterka wsteczne stajesz się współsprawcą ludobójstwa oraz dziesięciokrotnie potęgujesz odór swoich stóp. W lusterka wsteczne patrzyli również: Hitler, Goebbels i Pinochet. NIGDY NIE PATRZ W LUSTERKA WSTECZNE, SZCZEGÓLNIE W TRAKCIE ZMIANY PASA RUCHU! NIGDY!

Znaki drogowe pionowe i poziome pełnią głównie funkcję dekoracyjną, czasami jedynie mogą stanowić sugestię dotyczącą zachowania na drodze, choć stosowanie się do nich nie jest obowiązkowe. Przejeżdżanie przez skrzyżowanie do 10 sekund po zmianie światła na czerwone mieści się w granicach dobrego smaku i drogowego savior-vivre’u.

Przesadzam i przejaskrawiam – wiadomo. W porównaniu z wieloma innymi miejscami na świecie, na Tajwanie jeździ się fantastycznie i bezstresowo. Tajpej dystansuje w tej konkurencji Pekin o kilka długości, a miejscowi kierowcy wypadają w porównaniu z kontynentalnymi mniej więcej tak, jak wiktoriańscy dżentelmeni z kibicami Dynamo Kijów. Ale i tak do pewnych rzeczy trzeba przywyknąć i nie dać ponieść się nerwom. Mój pierwszy (i jak na razie jedyny) wypadek na skuterze był spowodowany moją nieznajomością miejscowych zwyczajów drogowych. Nie spodziewałem się, że skuterzysta jadący lewym pasem na 4-pasmowej drodze zdecyduje się nagle zajechać mi drogę, żeby skręcić w prawo. Aby ratować zakupy z Carrefoura musiałem wcisnąć hamulce do oporu, a że przednie miałem mocne jak pięćdziesiątka spirytusu z tabletką na przeczyszczenie, przeleciałem nad kierownicą i ucałowałem czule asfalt, skuterem się nakrywszy. Na marginesie – Tajpej jest drugim po Lądku Zdroju miastem na świecie pod względem ilości kamer przemysłowych. Pomimo tego sprawcy nie ustalono.

Paradoksalnie, jednak, największe zagrożenie sprawiają kierowcy jeżdżący przepisowo. Tutaj nikt się tego po prostu nie spodziewa. Znany jest mi przypadek obcokrajowca (siema M.!), który zatrzymał się przed karetką na sygnale, na co jadący za nim kierowca samochodu osobowego miał odmienne zdanie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ucierpiał jedynie skuter i poczucie bezpieczeństwa na drodze.

W trosce o własne bezpieczeństwo postanowiłem stosować zasadę ograniczonej mimikry i choć nie kraczę do końca tak jak wrony, to staram się nie zaskakiwać innych użytkowników drogi nagłym poszanowaniem przepisów. Najmniejszy problem mam ze stosowaniem się do niestosowania się do ograniczeń prędkości – muszę przyznać, że jazda na dwóch kółkach bardzo mi się spodobała i te 40 czy 50 km/h to jednak strasznie wolno… Tym niemniej, tam gdzie mogę to robić bezpiecznie, tam stosuję zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Witajcie. Nazywam się Tomek. Używam kierunkowskazów i patrzę w lusterka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s